Malgosia Butterwick:

www.malgosiab.net


Performance Art caught my fascination “at first sight“ as a totally unique form of expression. Its most magnetic aspect is this self-imposed duty to keep on looking for one’s own, individual way to deal with a “moment“ removed from common formulas of reality, to deal with one’s own presence/absence within it, to learn to be un/really and totally “with oneself“ for that moment... to submit to a constant process of action and cognition, that can be thrilling and maybe... terrifying.

This is probably why, even after seeing so many, I still like to witness the performances of other artists. It’s pure curiosity – to submit to a possibility of experiencing “the other“ that is not given by any other situation or relationship... and accepting, that it is only a fleeting touch, a fragment, a symptom that we cannot and should not attempt to interpret.

The symbolic function presents itself as a double movement within the subject:

man makes an object of his action, but only in order to restore to this action in due time its place as a grounding. In this equivocation, operating at every instant lies the whole process of a function in which action and knowledge alternate.

Jacques Lacan “The Function and Field of Speech and Language in Psychoanalysis.”

I am inspired by Lacanian psychoanalysis as precious, adequate and always surprising reference for talking about art honestly, as a human need, as a function. It was a gradual and intuitive discovery that appeared in the course of my own experience as performer. It is in this fundamentally transgressive process of creation where jouissance manifests itself as a unique symptom – a way the subject experiences the unconscious.

In my currently prepared doctoral thesis I am investigating the topology of the three orders as a matrix for placing art activity in relation to life, seeing art as “life’s laboratory”. If performance is in any way “for real” – it is to me precisely in the Lacanian sense of the Real – a dimension turning around what is impossible to signify...

 

 

Sztuka performance zafascynowała mnie jako zupełnie fenomenalna forma ekspresji. Najciekawszy jest w niej samonarzucony imperatyw poszukiwania sposobu na moment wyjęty poza uznane formuły „realności”, na radzenie sobie z własną w nim nie/obecnością, uczenie się bycia w nim totalnie i nie/rzeczywiście „ze sobą”… to poddanie się procesowi w którym idea nigdy całkowicie nie determinuje dzieła, a dzieło nigdy nie ilustruje idei. To ekscytująca przygoda, ale i wyzwanie.

Prawdopodobnie dlatego nadal - nawet po obejrzeniu tak wielu - lubię być świadkiem działań innych artystów. To czysta ciekawość, chwytanie możliwości takiego doświadczenia innego, jakie nie jest dane poprzez żadną znaną nam sytuację czy relację… i zaakceptowanie, że to tylko ulotne dotknięcie, fragment, znak, którego nie potrafimy i wręcz nie powinniśmy specyficznie interpretować.

Funkcja symboliczna ukazuje się jako podwójny ruch w podmiocie: człowiek czyni przedmiot ze swojego działania, ale w odpowiednim czasie przywraca działaniu jego fundacyjne miejsce.

Na tej dwuznaczności, która działa w każdej chwili, opiera się cały postęp funkcji polegającej na alternacji działania i poznania.

Jacques Lacan “Funkcja i pole mówienia i mowy w psychoanalizie.”

Język psychoanalizy lacanowskiej inspiruje mnie jako cenny, adekwatny i zawsze zaskakujący punkt odniesienia dla otwartego mówienia o sztuce jako ludzkiej potrzebie. Było to stopniowe i intuicyjne odkrycie wynikające z pracy performerskiej, transgresyjnego momentu twórczego, w którym jouissance manifestuje się poprzez symptom - unikalny sposób, w jaki podmiot doświadcza nieświadomego. W przygotowywanej obecnie pracy doktorskiej przyglądam się topologii trzech porządków jako matrycy dla usytuowania sztuki w relacji do życia, widząc sztukę jako „laboratorium rzeczywistości”. Jeśli performance w jakikolwiek sposób należy do realności, to jest to właśnie w lacanowskim rozumieniu Realnego - rejestru krążącego wokół tego, co nie jest możliwe do oznaczenia…

[Rozmiar: 6677 bajtów]